Witaj świecie!

Nie wiem, czy będzie się działo, czy też nie. Nigdy nie byłem konsekwentny w prowadzeniu blogów. Kilka posiadam do dzisiaj, ale ostatnie aktualizacje na nich pojawiły się parę ładnych lat temu. Ten pewnie też tak skończy, ale póki co posłuży jako pamiętniczek pewnej przygody z szafą. Wyczerpałem wszystkie sensowne drogi komunikacji z pracownikami sklepu Black Red White, a baaardzo nie chcę skorzystać ze swojego wspaniałego prawa do wypowiedzenia umowy (nabyłem już prawo do takiego rozwiązania, ale o tym kiedy indziej :] )

Kilka razy się zdenerwowałem, teraz w sumie mi wszystko jedno, a każdą kolejną próbę kontaktu traktuję jako zabawną przygodę. Postaram się opisać bieżące i archiwalne działania. Może komuś zaświeci się dzięki temu lampka ostrzegawcza zanim złoży zamówienie w sklepie Black Red White na cokolwiek 🙂

Zamiarem jest wyłącznie opisanie historii jaka mnie spotkała (i wciąż spotyka!). Jak ktoś gdzieś poczuje się w jakikolwiek sposób urażony, to proszę dać mi znać, na pewno znajdziemy rozwiązanie. Postaram się zanonimizować wszystkie dane, które mogły by prowadzić do identyfikacji konkretnych osób.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *